Zbyt niskie ciśnienie w oponach zwiększa opory toczenia, dlatego silnik musi wykonać większą pracę, a spalanie rośnie. Najbezpieczniejszą i zwykle najbardziej ekonomiczną wartością pozostaje ciśnienie zalecane przez producenta samochodu, mierzone na zimnych oponach.

Dlaczego ciśnienie wpływa na spalanie?

Opony są jedynym punktem styku samochodu z nawierzchnią. Podczas jazdy ich guma i osnowa stale się odkształcają. To zjawisko powoduje opory toczenia, czyli część energii napędowej, która nie służy do przemieszczania auta, lecz zamienia się w ciepło.

Gdy ciśnienie spada, opona mocniej ugina się przy kontakcie z jezdnią. Zwiększa się deformacja boków i bieżnika, a wraz z nią ilość energii traconej podczas każdego obrotu koła. Większa powierzchnia styku nie oznacza więc automatycznie lepszej ekonomii. Przeciwnie, silnik musi pokonać wyższy opór, co przekłada się na większe zużycie paliwa i szybsze nagrzewanie ogumienia.

Testy Niemieckiego Stowarzyszenia Nadzoru Technicznego GTU wskazują, że spadek ciśnienia o 0,2 bara może zwiększyć spalanie o około 1%, a ubytek 0,6 bara – o około 4%. Są to wartości szacunkowe, ponieważ wynik zależy także od masy samochodu, rodzaju opon, prędkości i nawierzchni.

Ubytek ciśnienia Szacowany wzrost zużycia paliwa Co dzieje się z oponą?
0,2 bara około 1% większe ugięcie i opory toczenia
0,4 bara około 2–3% wyższa temperatura pracy i większa deformacja
0,6 bara około 4% wyraźnie większe straty energii i szybsze zużycie

W praktyce oznacza to, że przy spalaniu 7 litrów na 100 km wzrost o 4% daje około 7,28 litra na 100 km. Sama różnica może wydawać się niewielka, ale przy dużym przebiegu łączy się z szybszym zużyciem opon i pogorszeniem prowadzenia.

Jak prawidłowo sprawdzać ciśnienie w oponach?

Podstawą jest wartość podana przez producenta samochodu. Nie należy ustalać jej na podstawie maksymalnego ciśnienia zapisanego na boku opony ani kierować się wyłącznie odczytem systemu TPMS. Czujniki mają przede wszystkim ostrzegać o nieprawidłowości, a nie zastępować regularny pomiar manometrem.

Zalecane wartości znajdziesz zwykle na naklejce przy słupku B lub drzwiach kierowcy, pod klapką wlewu paliwa oraz w instrukcji obsługi. Producent może podawać osobne wartości dla przedniej i tylnej osi, różnych rozmiarów ogumienia oraz jazdy z małym i dużym obciążeniem.

Pomiar wykonuj według tej kolejności:

  1. Sprawdź ciśnienie przed rozpoczęciem jazdy, gdy opony są zimne.
  2. Odczytaj właściwe wartości z tabliczki znamionowej lub instrukcji pojazdu.
  3. Zmierz wszystkie koła, także wtedy, gdy samochód ma system TPMS.
  4. Uzupełnij powietrze do wartości przewidzianej dla aktualnego obciążenia.
  5. Załóż nakrętki na zawory i sprawdź, czy nie ma oznak nieszczelności.

Po jeździe ciśnienie rośnie, ponieważ powietrze w oponie nagrzewa się. Dlatego nie należy spuszczać rozgrzanych kół do wartości wskazanej dla zimnej opony. Jeśli pomiar został wykonany po dłuższej trasie, lepiej powtórzyć go po ostygnięciu ogumienia.

Najczęstsze błędy przy kontroli ciśnienia wynikają nie z braku dostępu do kompresora, lecz z nieprawidłowego sposobu pomiaru:

  • Pomiar po długiej jeździe – rozgrzane powietrze daje zawyżony odczyt.
  • Pompowanie na oko – bez manometru nie da się wiarygodnie ocenić różnicy kilku dziesiątych bara.
  • Korzystanie z niedokładnego urządzenia – tani lub uszkodzony manometr może wskazywać błędną wartość.
  • Ignorowanie zaleceń dla obciążonego auta – pełny bagażnik i pasażerowie zmieniają wymagania dotyczące ciśnienia.

Obciążenie, temperatura i ciśnienie „eco”

Przed wyjazdem z kompletem pasażerów i bagażem sprawdź, czy producent przewidział osobną wartość dla takiej konfiguracji. Jeśli tak, zastosuj właśnie ją. Nie wystarczy ustawienie ciśnienia używanego podczas codziennej jazdy z pustym samochodem.

Temperatura także wpływa na odczyt. Wraz z ochłodzeniem spada ciśnienie powietrza w kole, a podczas jazdy lub nagrzania od słońca rośnie. Z tego powodu pomiar najlepiej przeprowadzać rano, przed wyjazdem, na postoju po kilku godzinach bezczynności.

Niektórzy producenci podają dodatkową wartość określaną jako „eco”. Ma ona ograniczać opory toczenia, ale nie jest uniwersalnym poleceniem, by pompować każdą oponę mocniej. Jeśli samochód nie ma takiego zalecenia, punktem odniesienia pozostaje standardowa wartość producenta.

Wyższe ciśnienie może zmniejszyć opory toczenia, ale oszczędność nie powinna być osiągana kosztem bezpieczeństwa. Nadmierne napompowanie usztywnia oponę, zmniejsza jej zdolność do kopiowania nierówności, obniża komfort i może pogorszyć przyczepność, szczególnie na mokrej lub nierównej nawierzchni.

Dlatego samodzielne zwiększanie ciśnienia, na przykład o 10%, ma sens tylko wtedy, gdy mieści się w zaleceniach producenta i odpowiada konkretnemu obciążeniu lub warunkom jazdy. Po zakończeniu podróży z dużym ładunkiem należy wrócić do wartości właściwej dla normalnej eksploatacji.

Jeżeli ciśnienie regularnie spada szybciej niż zwykle, nie ograniczaj się do kolejnego dopompowania. Przyczyną może być nieszczelny zawór, uszkodzenie obręczy albo powolne przebicie opony. W takim przypadku potrzebna jest kontrola w serwisie.

Najprostsza zasada jest zarazem najbezpieczniejsza: kontroluj ciśnienie co najmniej raz w miesiącu i przed każdą dłuższą trasą, zawsze na zimnych oponach, a wartość dobieraj według zaleceń producenta. Dzięki temu ograniczasz opory toczenia bez rezygnacji z przyczepności i prawidłowego prowadzenia samochodu.